Harmony Clean Flat Responsive WordPress Blog Theme

Gwiazd naszych wina

03:47 Czarownica Bajeczna 6 Comments Category :

Autor: John Green
Oryginalny tytuł: The fault in our stars
Wydawnictwo: Bukowy Las
Ilość stron:   320
Kategoria: literatura młodzieżowa

 Wszędzie od roku trąbili o słynnych Gwiazd Naszych Wina. Z racji tego, że mnie jakoś nie rajcuje temat choroby na raka, od którego po prostu roi się książek, filmów i Bóg wie czego jeszcze. Według mnie to wcale nie jest idealny temat do stworzenia czegoś interesującego. No, ale dostałam ją w prezencie i uznałam, że w sumie to skoro i tak ją już mam to ją przeczytam i tak o to niespodziewanie zakochałam się w niej. 
O Johnie Greenie chyba nie muszę dużo mówić. Każdy go zna i większość zdecydowanie ubóstwia. Przyznam, że ja jakąś wielką fanką nie jestem, bo jednak on pisze dość specyficznie. Co ma zresztą w sobie mnóstwo uroku, tyle że na dłuższą metę to chyba nie idzie. Wcześniej do czynienie z nim miałam tylko w jednym z opowiadań z książki  W śnieżną noc, i nawet mi się spodobało jednak nie było z nich najlepsze. 
Na początku poznajemy główną bohaterkę Hazel Grace, która cierpi na raka, przez którego coraz głębiej popada w depresję. Jej codzienne zajęcie skupia się do siedzenia w domu i czytania w kółko jednej książki. Jej mama, by choć trochę jej pomóc zapisuje ją na grupę wsparcia na której wkrótce poznaje Isaaca i jego przyjaciela Augustusa. Wkrótce rodzi się miłość, jak też można się spodziewać i obserwujemy jak nastolatkowie radzą sobie z życiem i chorobą. Z czasem dochodzą różne inne problemy nie tylko zdrowotne.
Autor często potrafi nas zaskoczyć i złamać nam serce, ale mimo to nie tylko cały czas płaczemy. Bardzo często bohaterowie nas rozśmieszają. Co do oprawy wizualnej to okładka ta niefilmowa zdecydowanie najmniej mi się podobała. Za to ta filmowa jest piękna. Na pewno minusem okładki jest to, że jest strasznie cienka przez co ja mam ją po wywijaną we wszystkie strony. Myślę, że książka przeznaczona dla młodzieży i tej starszej i młodszej oraz mogą ją przeczytać i dziewczyny i chłopaki. Ja osobiście też polecam ją gorąco mojej mamie, więc myślę, że nie ma co stosować się do ograniczeń ani wiekowych, ani płciowych.
Zauroczył mnie humor bohaterów i to jak praktycznie każdy się od siebie niebywale różnił. W książce występuje naprawdę dużo emocji i co tu dużo mówić jest piękna, życiowa i niebywale wzruszająca. Mogę się jedynie doczepić, że jednak brakowało mi trochę akcji, ale co do tego to już co kto woli. Tak więc polecam ją wszystkim, bo mnie osobę, która nawet nie chciała po nią sięgać, niebywale poruszyła.
Moja ocena: 7,5/10
Tak więc kolejna recenzja. Jednak jest mi przykro bo bardzo spadły moje notowania na blogu. Może jakaś aktywność? :)


RELATED POSTS

6 komentarze

  1. Motywuje się do przeczytania Greena. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie warto :D ale jeśli chcesz jeszcze jakąś jego twórczosć czytać to proponuję ją przeplatać z innymi książkami :)

      Usuń
  2. Czytałam już cztery powieści Greena, ale "Gwiazd naszych wina" okazji czytać jeszcze niestety nie miałam. Za to widziałam film, który bardzo mnie wzruszył, więc sądzę, że książka jest tysiąc razy lepsza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tak szczerze, jeśli chodzi o porównywanie filmu i książki akurat w tym przypadku i to i to jest mistrzowsko zagrane więc szykuj się na kolejną dawkę genialnych emocji :)

      Usuń
  3. Czytałam już cztery powieści Greena, ale "Gwiazd naszych wina" okazji czytać jeszcze niestety nie miałam. Za to widziałam film, który bardzo mnie wzruszył, więc sądzę, że książka jest tysiąc razy lepsza :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo dobra książka! Warta przeczytania. :)
    http://carolinekarolinakaro.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń