Harmony Clean Flat Responsive WordPress Blog Theme

Diabelskie Maszyny

03:20 Czarownica Bajeczna 3 Comments Category :

Autor: Cassandra Clare
Oryginalny tytuł: The Infernal Devices
Wydawnictwo: MAG
Kategoria: fantasy
Tom I: Mechaniczny anioł
Oryginalny tytuł: Clocwork Angel 
Ilość stron: 472

"Magia jest niebezpieczna, ale miłość jeszcze bardziej. Kiedy szesnastoletnia Tessa Gray pokonuje ocean, żeby odnaleźć brata, celem jej podróży jest Anglia za czasów panowania królowej Wiktorii. W londyńskim Podziemnym Świecie, w którym po ulicach przemykają wampiry, czarownicy i inne nadnaturalne istoty, czeka na nią coś strasznego. Tylko Nocni Łowcy, wojownicy ratujący świat przed demonami, utrzymują porządek w tym chaosie. Porwana przez Mroczne Siostry, członkinie tajnej organizacji zwanej Klubem Pandemonium, Tessa wkrótce dowiaduje się, że sama jest Podziemną z rzadkim darem zmieniania się w inną osobę. Co więcej, Mistrz - tajemnicza postać kierująca Klubem - nie zatrzyma się przed niczym, żeby wykorzystać jej moc. Pozbawiona przyjaciół, ścigana Tessa znajduje schronienie w londyńskim Instytucie Nocnych Łowców, którzy przyrzekają, że znajdą jej brata, jeśli ona wykorzysta swój dar, żeby im pomóc. Wkrótce Tessę zaczynają fascynować dwaj przyjaciele: James, którego krucha uroda skrywa groźny sekret, i niebieskooki Will, zniechęcający do siebie wszystkich swym sarkastycznym humorem i zmiennymi nastrojami… wszystkich oprócz Tessy. W miarę jak w trakcie swoich poszukiwań, zostają wciągnięci w intrygę, grożącą zagładą Nocnych Łowców, Tessa uświadamia sobie, że będzie musiała wybierać między ratowaniem brata a pomaganiem nowym przyjaciołom, którzy próbują ratować świat… i że miłość potrafi być najbardziej niebezpieczną magią."


Moja ocena: 9/10
Tom II: Mechaniczny książę
Oryginalny tytuł: Clockwork Prince
Ilość stron:  464
"W magicznym podziemnym świecie wiktoriańskiego Londynu Tessa znalazła bezpieczne schronienie u Nocnych Łowców. Jednakże bezpieczeństwo okazuje się nietrwałe, kiedy grupa podstępnych członków Clave zaczyna spiskować, żeby odsunąć jej protektorkę Charlotte od kierowania Instytutem.
Gdyby Charlotte straciła stanowisko, Tessa znalazłaby się na ulicy… jako łatwa zdobycz dla Mistrza, który chce wykorzystać jej moc do własnych celów. Z pomocą przystojnego i autodestrukcyjnego Willa oraz zakochanego w niej Jema Tessa odkrywa, że wojna Mistrza z Nocnymi Łowcami wynika z osobistych pobudek. Mistrz obwinia ich o spowodowanie tragedii, która zniszczyła mu życie. Żeby poznać tajemnice przeszłości, cała trójka odbywa podróże do mglistego Yorkshire, do rezydencji, w której kryją się nieopisane okropieństwa; do londyńskich slumsów i zaczarowanej sali balowej, gdzie Tessa odkrywa, że prawda o jej pochodzeniu jest bardziej złowieszcza, niż przypuszczała.
Kiedy troje przyjaciół spotyka mechanicznego demona, który przekazuje Willowi ostrzeżenie, uświadamiają sobie oni, że Mistrz wie o każdym ich kroku… i że ktoś ich zdradził. Tessa zaczyna zdawać sobie sprawę, że jej serce bije coraz mocniej dla Jema, choć nadal dręczy ją tęsknota za Willem, mimo jego mrocznych nastrojów. Coś jednak zmienia się w Willu, kruszeje mur, który wokół siebie zbudował. Czy odnalezienie Mistrza uwolni Willa od sekretów i da Tessie odpowiedzi na pytania, kim jest i dlaczego się urodziła? Kiedy poszukiwania Mistrza i prawdy narażają przyjaciół na niebezpieczeństwo, Tessa odkrywa, że połączenie miłości i kłamstw może zdeprawować nawet najczystsze serce."


Moja ocena: 8,5/10
Tom III: Mechaniczna księżniczka
Oryginalny tytuł: Clockwork Princess 
Ilość stron:  400

"Mroczna sieć zaczyna się zaciskać wokół Nocnych Łowców z Instytutu Londyńskiego. Mortmain planuje wykorzystać swoje Piekielne Maszyny, armię bezlitosnych automatów, żeby zniszczyć Nocnych Łowców. Potrzebuje jeszcze tylko ostatniego elementu, żeby zrealizować swój plan. Potrzebuje Tessy Gray, Charlotte Branwell, szefowa Instytutu Londyńskiego, rozpaczliwie stara się znaleźć Mortmaina, zanim ten zaatakuje. Ale kiedy Mortmain porywa Tessę, chłopcy, którzy roszczą sobie równe prawa do jej serca, Jem i Will, zrobią wszystko, żeby ją uratować. Bo choć Tessa i Jem są zaręczeni, Will jest zakochany w niej jak zawsze."



Moja ocena: 10/10

Jakiś czas po skończeniu Darów Anioła zaczęłam strasznie tęsknić za światem Nocnych Łowców. Słyszałam już wcześniej wiele dobrego o ich prequelu, ale jakoś czasy wiktoriańskiej Anglii do mnie nie przemawiały. No, ale w końcu YOLO, raz się żyje i w ogóle no i zabrałam się za Diabelskie Maszyny.  Na początku jakoś szału nie było... Póki nie poznałam Willa. 
Siostra mojej przyjaciółki również jak i ja była wielką fanką Cassandry Clare. Z racji tego starała się mnie przekonać, żebym i ja zabrała się za tę serię. Tak więc po jakimś czasie skończyłam na kanapie z Mechanicznym aniołem. Najpierw czytałam pożyczone od mojej koleżanki. Ale oczywiście nie mogłam się powstrzymać i kupiłam je do swojej biblioteczki. 
Całą serię czytałam w wakacje 2014. Miałam wtedy olbrzymią obsesję na punkcie Willa. To wcale nie oznacza, że nie lubiłam Jem'a. On był OK, ale jako przyjaciel dla Tessy nikt więcej. Dość często wracam do tych książek i fizycznie i psychicznie. Są one o wiele bardziej doroślejsze od DA i w języku, i stylu pisania, i samej tematyce. Myślę, że nie wszyscy młodsi odbiorcy mogą to zrozumieć tak dobrze jak ta już starsza młodzież, bo choć historia jest o wiele doroślejsza to nadal możemy ją oglądać na stoisku młodzieżowym. Mam wrażenie, że Cassandra z każdą książką stara się dotrzeć do coraz starszych czytelników z racji tego, że zdaje sobie sprawę, że i oni są coraz dojrzalsi. 
Każda postać jest wykreowana. ma swoją historię i swoje przeżycia podobnie jak wszyscy bohaterowie stworzeni przez tę autorkę. Miło się czyta ich rozterki, sentencje, a czasem i wprost komiczne sytuacje. Jestem wielką fanką Cassandry, uważam, że jest naprawdę mistrzowską pisarką i gdyby spróbowała kiedyś z literaturą już nie młodzieżową to wyszłoby coś tak genialnego, że wszystkim szczęki, by pourywało. Okładki bardzo mi się podobają i tym razem są raczej dobrze wykonane. Widziałam już, że szykują się nowe wersje i choć rzeczywiście są prześliczne to dla mnie to już nie będzie to samo. 
Podobała Wam się seria Darów Anioła? musicie przeczytać i tą. Jest wyjątkowa, zaskakująca no i oczywiście wyszła spod pióra genialnej pisarki. Zresztą mam wrażenie, że jest też o wiele lepsza i zostało w nią włożone o wiele więcej serca. 

10 NAJWAŻNIEJSZYCH SKŁADNIKÓW ELIKSIRÓW:

ULUBIONA POSTAĆ

Will Herondale. Jak dla mnie to był wprost ideał idealnego chłopaka.

NAJMNIEJ LUBIANA POSTAĆ 

Cecily Herondale. Właściwie to ją lubię, ale jeśli miałabym kogoś nie lubić to byłaby ona.

TWOJA PRZYNALEŻNOŚĆ

Nocny Łowca.  Tak jak już mówiłam w poprzedniej recenzji.

ULUBIONA PARA

Will i Tessa. Mieli długą, piękną historię i choć cały czas uciekali od siebie i coś im nie pozwalało ze sobą być to jednak prawdziwe szczęście zawsze odnajdywali w swoich ramionach.


ULUBIONA PRZYJAŹŃ

Will i Tessa. Tak powtarzam się, ale oni nie tylko byli parą zakochanych, ale też oddanych przyjaciół.


WYMARZONA AKTORKA GRAJĄCA TESSĘ

Nina Dobrev. Zanim przeczytałam książkę zobaczyłam fan arta właśnie z nią w roli Tessy i od tej pory tylko ją widziałam na tym miejscu.


WYMARZONY AKTOR GRAJĄCY WILL'A

 Joshua Anthony Brand. Nie jest aktorem, ale idealnie, by pasował na stanowisko Will'a.

WYMARZONY AKTOR GRAJĄCY JEM'A

Hideto Takari. Jest wychudzony i przystojny - wymarzony Jem.


NAJLEPSZA ŚMIERĆ

Jem Carstairs. Nie do końca śmierć, ale... Jednak to było tak genialnie zrobione, a ja o 3 w nocy nie mogłam powstrzymać rzewnego płaczu.


ULUBIONA SCENA WALKI

Ostatnia walka. Zdecydowanie wtedy, gdy całe trio stoczyło swą ostatnią walkę razem.


SCENA, KTÓRA WYWOŁAŁA U CIEBIE PŁACZ

Wyblaknięcie runy parabatai u Willa. Cała ta sprawa byłą tak zagmatwana... Ale jednak tu nie umiałam powstrzymać łez.


ULUBIONY CZARNY CHARAKTER

Nate Grey. Był największym kretynem, jednocześnie ciamajdą i bez swojego Mistrza niewiele, by zdziałał. Czyli właściwie to był najgorszym, ale w sumie to on nadał takiego dziwnego nastroju książkom.


ULUBIONY MOMENT

Wielkie wejście Magnusa w najmniej odpowiednim momencie Mechanicznej księżniczki. Wiecie o czym mówię.


SCENA, KTÓRA CIĘ ZASKOCZYŁA

To co się naprawdę stało z Jem'em. 

CO BYŚ ZMIENIŁA W TEJ SERII?

Niektóre czarne charaktery. Wiecie niektóre były wkurzające.

Ogólna ocena: 9,5/10

No i tak prezentuje się recenzja Diabelskich Maszyn. Dajcie znać co Wy myślicie i jak Wam się podobały. Pozdrawiam :)

RELATED POSTS

3 komentarze

  1. Tak ciężko przekonać mi się do tego typu książek. Nie ukrywam, że fantastyka to nie mój kierunek i jedyna książka którą z ciekawością przeczytałam był Harry Potter (ale to chyba nikogo nie dziwi), jednak po twojej recenzji w mojej głowie pojawiła się myśl : a może jednak się za to zabiorę. Mam nadzieję, że to zrobię ;)

    Zapraszam do mnie. U mnie też o książkach, ale też o muzyce czy filmach
    viss-vitalis.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło wiedzieć, że kogoś udało mi się przekonać do mojej ukochanej książki :) na pewno zajrzę :)

      Usuń
  2. Książka wydaje się być ciekawa. Nigdy o niej nie słyszałam, ale recenzja bardzo zachęcająca do kupienia :)

    http://kolorowa-szachownica.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń